Zjawisko bioluminescencji nad Bałtykiem

W okolicach Rewa nad Zatoką Pucką, spacerowicze zauważyli dziwne zjawisko na tafli wody. Wzroki turystów przykuły rozbłyski turkusowego światła, które mieniły się jak by ktoś, celowo świecił latarką pod wodą. Takie zjawisko nazywane jest bioluminescencją i występuje tylko w ciepłych wodach oceanów, nigdy nie występuje w chłodniejszych akwenach takich jak Bałtyk.

Sensacyjnym odkryciem zainteresowali się naukowcy ze Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego na Helu. Twierdzą że za zjawisko bioluminescencji w wodach polskiego morza są odpowiedzialne bruzdnice.

Mikroorganizmy te wytwarzają błękitne światło podczas ruchu wody np; gdy przepłynie obok nich ryba lub gdy tupniemy nogą w brzeg, wtedy miliony brudnic rozbłyskują światłem. Oceanografowie pobrali do badań próbki wody, żeby sprawdzić jaki gatunek bruzdnic odpowiada za to niecodzienne zjawisko. Jak na razie nie wiadomo w jaki sposób fitoplankton dostał się do Morza Bałtyckiego. Część naukowców twierdzi ,że prawdopodobnie został przywieziony w zbiornikach wód balastowych statków.

Świecące rozbłyski może zobaczyć każdy po zmroku, jednak należy pamiętać ,że organizmy te mogą być toksyczne. Na polskim wybrzeżu obecność brudnic obserwuje się od 1997 r. , jak dotąd odnotowano tylko cztery przypadki świecenia mikroorganizmów. Póki trwa okres urlopowy warto jest przejść się brzegiem i zrobić sobie świecących glonów, które będzie miłą i unikalną pamiątką z urlopu.

Dodaj komentarz