Paederus sabeus - piekielny chrząszcz

Paederus sabeus to niewielkich rozmiarów chrząszcz, około 7-8 mm, zaliczany jest do rodziny kusakowatych. Obecnie badacze skatalogowali prawie 600 odmian tego gatunku i udowodniono, że część z nich jest bardzo toksyczna. Gatunek występuje w różnych miejscach naszego globu, ale najczęściej można go spotkać w ciepłym tropikalnym klimacie na terenach wschodniej i zachodniej Afryki.

Paederus sabeus chrząszcz

Paederus Sabeus i łepek od szpilki

Ten niewinnie wyglądający owad, to iście szatańskie stworzenie bardzo groźne dla człowieka. W ich płynie ustrojowym, a szczególnie w krwi znajduje się silny kwas organiczny - pederyna. Kwas chrząszcza w kontakcie z ludzką skórą, działa podobnie jak żrąca wydzielina jaką wypuszczał z siebie stwór w filmie Ridleya Scotta pt. "Obcy".

Chrząszcz jest mistrzem przetrwania, potrafi doskonale latać i pokonuje ogromne odległości. Stworzenie bez większego wysiłku może przelecieć z jednego krańca kontynentu na drugi. W zasadzie owad jest zawsze w ciągłym ruchu, cały czas podąża za idealnymi warunkami do rozrodu i żerowania.

Paederus sabeus często osiedla się w pobliżu ludzkich domostw, ponieważ wabią go rozświecone nocą światła, do których leci jak ćma. Najczęściej można go znaleźć w podłożu mokrych liści i gnijącej gleby. Trujące chrząszcze nie są wyposażone w żądła oraz nie gryzą. Bolesne rany zadają w momencie kontaktu z ludzką skórą. Ludzie odruchowo próbują zrzucić z siebie owada i zgniatają go na swoim ciele.

Zgnieciony owad uwalnia truciznę, która błyskawicznie przedostaje się przez skórę do organizmu i powodując bolesne zapalenie skóry oraz trudne do wygojenia rany. Spotkanie owadem kończy się ogromnymi problemami zdrowotnymi, ropiejącymi ranami, opuchliznami, a nawet utratą wzroku, jeśli owad dostanie się w okolice oczu. Dlatego naukowcy nazwali owada iście demoniczną nazwą " Piekielny Chrząszcz" .

Pewnego lata w Sierra Leone podczas pory deszczowej,  gatunek tak bardzo się rozprzestrzenił, że miejscowa ludność nie mogła normalnie funkcjonować. Duża ilość ludzi strasznie cierpiała w skutek odniesionych ran.W tym czasie odnotowano znaczny wzrost zgonów.

Problem z chrząszczami stał się tak poważny, że władze Sierra Leone, zwróciły się o pomoc do Międzynarodowej Organizacji Narodów Zjednoczonych. Po wykonaniu przez lekarzy ONZ badań toksykologicznych i dermatologicznych udało się opracować lekarstwo w postaci antybiotyku, który łagodził obrażenia skórne.